Zadaszenie chroni przed opadem padającym z góry, ale nie zatrzymuje bocznego deszczu, podmuchów wiatru ani nawiewanego śniegu. Dlatego przy tarasach, pergolach, wiatach i przejściach między budynkami coraz częściej pojawia się pomysł wykonania jednej lub kilku ścianek bocznych. Taka osłona może poprawić komfort, lecz nie powinna być projektowana jak przypadkowa płyta przykręcona do słupów.
Ścianka pionowa pracuje inaczej niż pokrycie dachowe. Nie przyjmuje zalegającego śniegu w taki sam sposób, ale może być silnie obciążana parciem i ssaniem wiatru. Jej duża, zamknięta powierzchnia działa jak żagiel. Z tego powodu o bezpieczeństwie decydują rama, rozstaw podpór, sposób mocowania i zakotwienie całej konstrukcji, a nie tylko grubość płyty.
Najpierw określ funkcję osłony
Nie każda ścianka ma wykonywać to samo zadanie. Przy tarasie może ograniczać przeciąg i deszcz od strony dominujących wiatrów. W pergoli może poprawiać prywatność od sąsiada. Przy wiacie samochodowej osłania bok auta, ale musi pozostawić możliwość swobodnej cyrkulacji powietrza. W przejściu technicznym może natomiast chronić składowane przedmioty i jednocześnie doświetlać wnętrze.
Od funkcji zależy wysokość, szerokość oraz liczba zamkniętych boków. Całkowite zabudowanie trzech ścian może istotnie zmienić obciążenie wiatrem i warunki wentylacji. Konstrukcja, która jako otwarta wiata była poprawna, po dodaniu dużych powierzchni osłonowych może wymagać ponownej oceny. Nie należy traktować ścianek jako elementu obojętnego dla nośności słupów i fundamentów.
Trzeba także zdecydować, czy osłona ma sięgać do podłoża. Pozostawienie dolnej szczeliny ogranicza kontakt płyty z wodą, śniegiem i zabrudzeniami, a także poprawia przewiew. W strefie wypoczynkowej czasem lepszy jest układ częściowy: pełniejsza osłona w dolnej części i większe otwarcie powyżej linii wzroku.
Dymny, mleczny czy bezbarwny poliwęglan?
Kolor płyty wpływa na ilość i charakter światła oraz na widoczność przez przegrodę. Bezbarwny wariant zachowuje największe doświetlenie i pozwala obserwować ogród, ale zapewnia najmniejszą prywatność. Dymny poliwęglan ogranicza intensywność światła i nadaje osłonie brązowy, cieplejszy wizualnie charakter. Może dobrze współgrać z ciemnym drewnem, brązową stolarką i konstrukcjami w kolorze grafitowym.
Jeżeli głównym celem jest rozproszenie światła oraz ograniczenie bezpośredniej widoczności, praktycznym kierunkiem są płyty komorowe mleczne 10 mm. Mleczna barwa nie tworzy pełnej, nieprzezroczystej ściany, ale zmiękcza obraz i eliminuje ostre refleksy. W strefie sąsiedzkiej albo przy bocznej ścianie tarasu często daje bardziej neutralny efekt niż wariant dymny.
Do miejsc silnie nasłonecznionych można rozważyć płyty komorowe dymne 10 mm, pamiętając, że kolor nie zastępuje wentylacji. Ciemniejsza płyta ogranicza promieniowanie przechodzące przez przegrodę, ale jej powierzchnia może mocniej się nagrzewać. Nie powinna więc stykać się ze szczelnie zamkniętą przestrzenią bez możliwości odprowadzania ciepła.
Przy dużej ścianie warto obejrzeć próbkę materiału w rzeczywistym świetle. Niewielki wzornik oceniany w pomieszczeniu wygląda inaczej niż kilka metrów kwadratowych płyty skierowanej na zachód. Kolor powinien być dobierany jednocześnie do ekspozycji słonecznej, elewacji, stolarki i oczekiwanego poziomu prywatności.
Grubość płyty nie zastępuje ramy
Do lekkich, małych wypełnień można rozważać cieńsze płyty, ale im większy panel i większa ekspozycja na wiatr, tym ważniejsza staje się sztywność całego układu. Płyta 8, 10 lub 16 mm nie może być oceniana bez wymiaru pola pomiędzy podporami. Wysoka ścianka z jednym podparciem na obwodzie zachowuje się inaczej niż kilka mniejszych modułów rozdzielonych słupkami.
W przypadku większych przeszkleń korzystne jest podzielenie ściany na powtarzalne pola. Ułatwia to transport, montaż i ewentualną wymianę jednego elementu. Konstrukcja powinna przenosić obciążenia na słupy i fundamenty, a profile muszą być dopasowane do grubości płyty. Profile do poliwęglanu porządkują krawędzie i połączenia, lecz nie zastępują nośnej ramy zaprojektowanej na wiatr.
Płyta komorowa montowana pionowo powinna mieć kanaliki prowadzone pionowo. Taki układ umożliwia przemieszczanie się skroplin w stronę dolnej krawędzi. Obrócenie arkusza o 90 stopni tylko po to, aby lepiej wykorzystać format, tworzy poziome kanały, w których wilgoć i zabrudzenia mogą pozostawać przez długi czas.
Dolna i górna krawędź muszą mieć inne zadania
Górna krawędź powinna ograniczać wnikanie wody i pyłu, dlatego zabezpiecza się ją zgodnie z instrukcją taśmą pełną i odpowiednim profilem. Dolna krawędź ma umożliwiać kontrolowane odparowanie skroplin, dlatego stosuje się rozwiązanie paroprzepuszczalne oraz profil, który nie blokuje drogi odpływu. Zwykłe zaklejenie obu stron szczelną taśmą może uwięzić wilgoć w komorach.
Profil dolny nie powinien leżeć bezpośrednio w wodzie ani być zasypywany ziemią. Warto wykonać cokół lub zachować szczelinę nad nawierzchnią. Chroni to płytę przed uderzeniem podczas sprzątania, koszenia i odśnieżania. Jeżeli przy podłożu występuje żwir albo piasek, trzeba ograniczyć możliwość mechanicznego ścierania powierzchni.
Połączenia boczne i otwory mocujące muszą pozwalać na rozszerzalność cieplną. Płyty nie wolno ściskać na sztywno między słupami. Wysoka formatka zmienia wymiar wraz z temperaturą, dlatego głębokość osadzenia, średnica otworów i docisk uszczelek powinny wynikać z systemu montażowego.
Najczęstsze błędy przy wykonywaniu osłon bocznych
Pierwszym błędem jest zamknięcie zbyt dużej powierzchni bez względu na występujące w danym miejscu siły wiatru. Drugi to montaż kanałów poziomo. Trzeci polega na doprowadzeniu płyty aż do nawierzchni, gdzie jest stale uderzana wodą i zabrudzeniami. Czwarty to użycie przypadkowych listew zamiast profili i uszczelek pozwalających na pracę materiału.
Problemem bywa również nadmierne oczekiwanie wobec samego koloru. Płyta mleczna i dymna zwiększają prywatność, ale przy podświetleniu od strony wnętrza sylwetki mogą pozostać widoczne. Jeżeli potrzebna jest pełna nieprzezroczystość, należy rozważyć inny materiał albo układ mieszany.
Przed wykonaniem ściany dobrze jest przygotować prosty rysunek z wymiarami pól, kierunkiem kanalików, położeniem profili i dolną szczeliną. Należy także sprawdzić, czy zabudowa nie wymaga zgłoszenia, zgody zarządcy lub dostosowania do przepisów lokalnych. Ścianki boczne z poliwęglanu mogą wyraźnie poprawić użyteczność tarasu i wiaty, ale najlepszy efekt dają wtedy, gdy są elementem konstrukcji zaplanowanym i przemyślanym od początku.
Od 3500 zł